Mam do Was pytanie. Jak często zarywacie noce dla książek? Ja praktycznie co noc.
Zacznie się czytać jakąś książke, zwłaszcza ciekawą to nie da się oderwać. Też tak macie?
Ostatnio moja koleżanka powiedziała mi że nigdy nie kończy serii... Zgadnijcie dlaczego?
Bo nie chce pożegnać i zakończyć jakąś wspaniałą hiatorie.
Ciekawe co nie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz